Polska-> Słowacja-> Węgry...
2 dzień nie należał do najprzyjemniejszych...po powodzi na polu namiotowym w Debrecen (Węgry) ruszyliśmy dalej ... zmoknięci, zziębnięci ale wciąż z uśmiechem na twarzy :) Pierwszy wspólny kemping z dużą dozą emocji i opowiadań...
Jedziemy dalej....